Francuzi okrutnie męczyli się w meczu ⅛ finału z Paragwajem, wygrywając ledwie 1:0. Mecz ten był dla nich trudny z dwóch powodów. Toczył się bowiem w niezwykle trudnych warunkach atmosferycznych przeciwko ekipie, która nie miała żadnych piłkarskich argumentów, z konieczności uciekajac się do brutalnych zagrań. Trójkolorowi przetrwali i teraz zagrają przeciwko rywalowi zdecydowanie lepszemu piłkarsko, który paradoksalnie może im leżeć zdecydowanie lepiej. Maroko z pewnością nie będzie bowiem nastawione tak mocno defensywnie, ale z drugiej strony po kontuzji Saibariego również może mieć duże trudności z pokonaniem bramkarza rywali. W czwartek powinniśmy zobaczyć dużo lepsze oblicze zespołu Deschampsa i stawiamy na to, że faworyci bez większych problemów awansują do najlepszej czwórki imprezy.