Pomimo odpadnięcia z LKE piłkarze z Białegostoku mogą być naprawdę zadowoleni ze swej postawy, bo zdołali odrobić stratę trzech bramek i doprowadzić do dogrywki we Florencji. Przed niedzielnym meczem główne pytanie brzmi jednak czy zdołają się zregenerować na starcie z Legią. Wciąż broniącą się przed spadkiem ekipą Marka Papszuna, która w ostatnich tygodniach gra nieco lepiej niż jeszcze na początku rundy. Naszym zdaniem zespół Adriana Siemieńca ma na tyle jakości, by mimo problemów pokonać Wojskowych, którzy nawet w lepszej dyspozycji z ostatnich tygodni wciąż prezentuje się dużo słabiej od piłkarzy lidera.