Lech rozpoczął serię gier po przerwie reprezentacyjnej od gładkiej wygranej z wcale nie tak słabym Radomiakiem. Z optymizmem, prócz wyniku, powitano w Wielkopolsce także powrót Aliego Gholizadeha. W czwartek Kolejorz zagra dopiero drugi mecz w LKE u siebie, a choć na wyjazdach drużyna nie zdobyła ani jednego punktu, kompromitując się porażką na Gibraltarze, wynik pierwszego meczu z Rapidem pokazuje, że zespół Frederiksena gra solidnie w meczach domowych. Lausanne to przeciętna ekipa szwajcarskiej ekstraklasy, mająca w tym sezonie problemy z wygrywaniem spotkań, dlatego postawimy tu na wygraną Poznaniaków.