Liverpool ma w ostatnim czasie ogromne problemy. Drużyna Arne Slota nie tylko została wręcz zmiażdżona przez Manchester City w FA Cup, ale również tylko nieskuteczności PSG zawdzięcza to, że w Paryżu przegrała tylko 0:2. Zespół, do którego w środę powrócił po kontuzji Alexander Isak, jest wciąż w grze o pierwszą piątkę Premier League, nie mając jednak dużej przewagi nad resztą stawki, a w perspektywie bardzo trudne mecze. Już sobotni rywal, solidne Fulham, powinno sprawić im spore problemy i my typujemy tu mecz z bramkami dla obu drużyn.