Turcy już w dwumeczu przeciwko Juventusowi pokazali, że są obecnie trudnym przeciwnikiem, nawet dla mocniejszych zespołów i ich dobra postawa przeciwko Liverpoolowi w domowym spotkaniu nie była żadnym zaskoczeniem. The Reds wciąż pozostają faworytem do awansu, ale nie grają ostatnio dobrze, o czym świadczy także remis z broniącym się przed spadkiem Tottenhamem, który nie był na Anfield Road drużyną gorszą od zespołu Arne Slota. Skoro postawili im się Spurs to tym bardziej stać na to Galatasaray, mający w składzie wielu doświadczonych zawodników.