Tradycyjnie w letnim okienku transferowym po piłkarzy Benfiki chętnie sięgali włodarze mocniejszych klubów, choć tym razem zespół nie osłabił się tak mocno (odszedł w zasadzie tylko Carreras), a za zarobione pieniądze zdołał ciekawie uzupełnić skład. Orły powinny być w tym sezonie mocne, o czym świadczy już wygrana w Superpucharze Portugalii ze Sportingiem. Nicea w poprzednim sezonie mocno zawodziła w Lidze Europy, dlatego trudno się spodziewać, że teraz zaprezentuje się lepiej w starciu z etatowym uczestnikiem Champions League. Zespół Bruno Lage powinien przybliżyć się do awansu po pierwszym starciu.