Od falstartu rozpoczęli drugą rundę piłkarze mistrza Polski, którzy u siebie przegrali z dobrze dysponowaną tego dnia Lechią Gdańsk 1:3. We wtorkowym spotkaniu zaległym spodziewamy się jednak od nich dużej motywacji i mocniejszego składu, w którym od początku zagra choćby Luis Palma. Przeciwnik też jest słabszy od tego sobotniego, bo choć Piast zdołał ostatnio strzelić gola w Zabrzu uczynił to z jedynego celnego strzału w tym meczu, a u siebie Gliwiczanie wcale nie grają dużo lepiej. Spodziewamy się tu więc przełamania Lecha.