Finał tegorocznej Ligi Mistrzów to w większym stopniu niż decydujące mecze poprzednich edycji starcie dwóch różnych spojrzeń na futbol. Podczas gdy Arsenal Mikela Artety preferuje bardziej defensywne nastawienie, które już przyniosło Kanonierom sukces w postaci wygranej w Premier League, PSG gra zdecydowanie lepiej w ofensywie. Pogromcy faworyzowanych Bawarczyków i obrońcy tytułu są oczywiście faworytem sobotniej potyczki, ale warto przypomnieć, że Arsenal również w tym sezonie pokonał naszpikowaną gwiazdami światowego futbolu ofensywną machinę z Monachium, jeszcze w fazie ligowej LM, pokazując wtedy, że gdy trzeba potrafi grać świetnie w ofensywie. Wszystko to sprawia, że finał najważniejszych europejskich rozgrywek powinien być bardziej wyrównany niż wskazywałyby na to kursy i postawimy w nim na remis w regulaminowym czasie gry.