Radomiak zdobył aż dziesięć punktów w ostatnich czterech kolejkach, zapewniając sobie utrzymanie. Teraz to prowadzący w tabeli Lech jest bardziej zmotywowany, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę dziwną stratę punktów w pozostającą w strefie spadkowej Arką. Drużyna Nielsa Frederiksena musi się w sobotę zmobilizować; spodziewamy się, że pokaże się w tym meczu ze zdecydowanie lepszej strony i uda jej się po raz pierwszy od 2005 roku wygrać na stadionie w Radomiu.