Freiburg w czwartek zagrał w LE, gdzie pokonał dużo słabszego rywala, a teraz podejmie FC Koln, które ostatnio w końcu zdobyło trzy punkty w lidze, u siebie pokonując Mainz 2:1. Faworytem niedzielnego starcia są gospodarze, którzy jednak w 2026 roku grają dotąd w kratkę. Kozły z Kolonii pokazywały się z dobrej strony nawet w meczach, w których tracili bramki, jak choćby remisie z Heidenheim i porażce z Bayernem, a fakt iż ekipa z Fryzji musiała w czwartek zagrać dodatkowy mecz również działa na korzyść drużyny Lukasa Kwasnioka. Mecz powinien być wyrównany, więc postawimy w nim na bramki dla obu drużyn.