Osiem goli w trzech ostatnich meczach Bayernu we Fryzji nie robi aż tak wielkiego wrażenia, biorąc pod uwagę jak bardzo ofensywną drużyną są Bawarczycy, a w sobotę od początku ma nie zagrać Harry Kane. Postawimy tu jednak na over bramkowy, bo lider Bundesligi z pewnością będzie chciał dobrze rozpocząć rozgrywki po przerwie, ale z drugiej strony Freiburg pokazywał w przeszłości, ze u siebie jest w stanie podjąć rywalizację ze zdecydowanie mocniejszym przeciwnikiem.