Sevilla od początku sezonu gra całkiem nieźle, a ostatnio potwierdziła dobrą formę dwiema skromnymi wygranymi z Valencią i Deportivo La Coruña. Jednocześnie jednak u siebie w starciu z faworytem dość gładko przegrała 1:3 z Atlético, a w sobotę czeka ją dużo poważniejsze wyzwanie. Katalończycy wcale się bowiem nie zatrzymują i obok kompletu punktów po sześciu kolejkach mają już na koncie 28 strzelonych bramek. Każdy inny rezultat niż bardzo wysokie zwycięstwo gości będzie tu sporą niespodzianką, niezależnie od tego, że Sevilla akurat w poprzednim sezonie mocno zaskoczyła faworyta, wygrywając 4:1.