Przed podopiecznymi Francesco Farioliego sądne dni, bo najpierw Porto zagra w Pucharze Portugalii ze Sportingiem, a następnie w lidze z Benficą. Smoki nie imponowały specjalnie w poprzednich tygodniach, choć już starcie z Aroucą było w ich wykonaniu lepsze. Sporting w poprzednich dziesięciu meczach tracił punkty tylko raz, w wyjazdowym spotkaniu z Porto, a o jego świetnej postawie w tym sezonie świadczy choćby to, że fazę ligową Ligi Mistrzów zakończył na miejscu w pierwszej ósemce. We wtorkowym starciu spodziewamy się wyrównanej walki i bramek dla obu drużyn.