Decyzja o zastąpieniu Ange’a Postecoglou przez Thomasa Franka na razie okazuje się trafiona. Spurs co prawda pechowo przegrali Superpuchar Europy z PSG, ale w lidze grają świetnie, o czym świadczy wygrana z Manchesterem City na wyjeździe. Bournemouth to wymagający rywal, który jednak altem stracił wielu czołowych zawodników, a choć The Cherries zaprezentowali się dobrze na tle Liverpoolu w pierwszej kolejce trudno mieć do nich pełne zaufanie. Postawimy tu zatem na zwycięstwo gospodarzy.