W środę drużyna Thomasa Franka zaprezentowała się w ataku zdecydowanie lepiej niż w kiepskim meczu z Arsenalem, ale i tak przegrała 3:5 z PSG. Sobotnie starcie jawi się jednak jako to spotkanie, które gospodarze powinni w końcu wygrać. Co prawda Fulham nie jest tak słabe jak się nieraz wydaje, biorąc pod uwagę choćby brak letnich wzmocnień składu, ale za to na wyjazdach Londyńczycy grają słabo. By uniknąć głębszego kryzysu gospodarze muszą się w tym spotkaniu maksymalnie zmobilizować, co powinno wystarczyć do zdobycie tu trzech punktów.