Lech jedzie na mecz z Wieczystą po historycznej kompromitacji w el. Ligi Mistrzów. Aarhus ośmieszyło "Kolejorza" i wypunktowało jego słabą defensywę. Wieczysta akurat z grą do przodu problemów nie ma, więc ogólnie spodziewamy się festiwalu bramek, a kusząco, patrząc też na rozbicie mentalne Lecha, wygląda opcja z dwoma golami ekipy beniaminka.