Prowadzony przez Łukasza Piszczka zespół z Tych solidnie wzmocnił się w zimowym okienku transferowym, ale nowi zawodnicy będą pewnie potrzebowali trochę czasu, by się ze sobą zgrać. Po drugiej stronie staną piłkarze lidera, którzy mieli słabszą końcówkę poprzedniej rundy, ale i tak pozostają faworytem do awansu i z pewnością będą chcieli dobrze zacząć rozgrywki w 2026 roku. Niewiele wskazuje na to, by goście mogli z nimi powalczyć w tym meczu i punktów w walce o utrzymanie pewnie będą musieli szukać gdzie indziej.