Po niezłym spotkaniu w LKE podopieczni Nielsa Frederiksena pojadą do Płocka, by tam zagrać z Wisłą, która być może nie imponuje już tak jak na początku sezonu, ale statystyki pokazują, że jest solidną, a przez to trudną do pokonania drużyną. Wiślacy nie przegrali żadnego z ostatnich siedmiu meczów ligowych, a Lech mimo okazałego zwycięstwa nad Radomiakiem nadal wydaje się zespołem mocno niestabilnym, jeśli chodzi o formę dnia. Spodziewamy się tu jednak wyrównanego spotkania, w którym obie drużyny strzelą przynajmniej jednego gola.