Wolves prezentują się ostatnio zdecydowanie lepiej, o czym świadczy tylko jedna porażka z ostatnich czterech meczach, ale jednocześnie ich szanse na utrzymanie nie są wielkie. We wtorek zagrają z Liverpoolem, który również zdaje się rozkręcać i wciąż walczy o miejsce w pierwszej czwórce Premier League. Brak kontuzjowanego i coraz lepszego Wirtza nie powinien mieć wielkiego znaczenia, bo na jego pozycji zagra pewnie Szoboszlai, a patrząc na to jak dobrze w ostatnich tygodniach wyglądają The Reds w ataku goście nie powinni mieć większych problemów z wygraniem tego spotkania.