"Będzie rozliczany". Amerykanin wprost o sytuacji Lewandowskiego
Robert Lewandowski nie zdobył bramki w ośmiu meczach z rzędu. Dziennikarz Alex Calabrese przestrzega jednak, że na rozliczenie reprezentanta Polski jeszcze przyjdzie czas.
Robert Lewandowski się zaciął. Napastnik nie trafił do siatki w ośmiu kolejnych spotkaniach. To dla niego najgorszy wynik od 2010 roku, o czym szerzej pisaliśmy TUTAJ.
Ogólny bilans reprezentanta Polski w Chicago Fire to 21 meczów, osiem zdobytych bramek, a także trzy asysty. Drużyna bez trudu zakwalifikowała się do play-offów MLS, co zdecydowanie działa na korzyść weterana.
Głos w sprawie "Lewego" zabrał teraz Alex Calabrese. Amerykański dziennikarz wskazał, że napastnik nie wywiązuje się z części swoich zadań, ale w wielu aspektach okazuje się kluczowy dla drużyny. Poza tym, najważniejszy moment sezonu dopiero nadchodzi.
- Maren Haile-Selassie jest od mistrzostw świata najlepszym piłkarzem Chicago Fire. Nikt nie miałby co do tego wątpliwości. Jednym z powodów jest właśnie Lewandowski, który podczas gry przed nim otwiera sporo przestrzeni. Czy zatem pomaga drużynie? Zdecydowanie tak. Czy zdobywa bramki? Nie. Czy strzelanie goli było głównym powodem jego sprowadzenia? Tak. Czy wywiązuje się z tego zadania? Nie. Czy oznacza to, że jego transfer jest całkowitą porażką? Nie - stwierdził Calabrese.
- Trzeba jednak pamiętać, że drużyna wygrywa mecze. Chicago Fire osiąga wyniki, których potrzebuje na tym etapie sezonu. Lewandowski będzie rozliczany z tego, co zrobi po zakończeniu sezonu zasadniczego, a nie z tego, jak prezentuje się w jego trakcie. (...) Chicago Fire nie zdobyło żadnego trofeum od 20 lat i właśnie to będzie wyznacznikiem sukcesu - dodał w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Amerykanin zwrócił również uwagę na sposób gry drużyny Lewandowskiego. Jego zdaniem wprowadzenie kilku zmian będzie miało pozytywne skutki dla napastnika.
- Chicago Fire powinno nieco uprościć swoją grę. Czasami warto postawić na najprostsze rozwiązania i częściej posyłać piłkę w pole karne. Lewandowski na obecnym etapie kariery bardzo dobrze odnajduje się w roli napastnika, który potrafi utrzymać piłkę i być punktem odniesienia dla całego zespołu. Takie rozwiązanie mogłoby przynieść drużynie korzyści - podsumował Calabrese.
Następny mecz Polaka i spółki zaplanowano w nocy z soboty na niedzielę. Początek rywalizacji z Colorado Rapids o 2:30 czasu polskiego.