Pietuszewski w centrum uwagi. Jasny sygnał od bohatera Porto
Borja Sainz został bohaterem FC Porto w wygranym 1:0 starciu z Gil Vicente. Po ostatnim gwizdku skrzydłowy zabrał głos na temat problemów zdrowotnych Oskara Pietuszewskiego.
Początkowo Francesco Farioli planował wystawić wychowanka Jagiellonii w pierwszym składzie. Polak zgłosił jednak dyskomfort uda na rozgrzewce.
Do wyjściowego składu awaryjnie wskoczył Borja Sainz. Hiszpan bezbłędnie wykorzystał okazję, strzelając jedynego gola w rywalizacji z Gil Vicente. Po meczu odebrał statuetkę dla zawodnika spotkania. Nie zapomniał wspomnieć o Pietuszewskim.
- Tak, jestem bardzo szczęśliwy. Przede wszystkim dużo sił dla Oskara, bo to on miał zacząć w pierwszym składzie, ale wszyscy jesteśmy gotowi, aby wejść i pomóc drużynie. Dzięki Bogu, że dziś udało nam się wygrać, zdobyć trzy punkty, a ja mogłem strzelić gola - powiedział Sainz na antenie Sport TV.
Francesco Farioli na pomeczowej konferencji przyznał, że uraz Pietuszewskiego raczej nie jest poważny. Ostateczny werdykt w sprawie 18-latka zapadnie po badaniach, o czym więcej TUTAJ.
Porto wróci do gry w środę o 21:30. Wtedy zmierzy się z Academico Viseu w ćwierćfinale Pucharu Ligi Portugalskiej.
W tym sezonie Sainz wystąpił w 13 spotkaniach "Smoków". Strzelił w nich cztery gole.