Były kadrowicz przejechał się po reprezentacji. "Rozbabrana, bez pomysłu"

Przyszłość Jana Urbana w reprezentacji Polski wisi na włosku. Radosław Kałużny uważa, że rola selekcjonera przerosła 64-latka.
Polacy nie wygrali pięciu meczów z rzędu. Najpierw nie zdołali zakwalifikować się do mistrzostw świata, a teraz muszą nastawić się na twardą walkę o przetrwanie w Dywizji B Ligi Narodów. Spadek o piętro niżej byłby katastrofą.
Kałużny bardzo surowo ocenia obecną reprezentację i Urbana. Według niego selekcjoner nie ma pomysłu na drużynę.
- Kadra Jana Urbana wygląda beznadziejnie. Rozbabrana, bez pomysłu, a selekcjoner się miota. Powie jedno, by zaraz temu zaprzeczyć. Miesza składem, jakby pracował z reprezentacją od wczoraj, a nie od roku. Nie zdziwię się, jeżeli w listopadowych meczach kadrę poprowadzi ktoś inny, bo chyba wszystkim brakuje już cierpliwości - ocenił Kałużny w Przeglądzie Sportowym.
- Kilkanaście miesięcy to wystarczający czas, by stwierdzić, czy ktoś nadaje się na stanowisko, do tej roboty. Urban nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, którego funkcja przerosła - dodał.
Kałużny ma nawet kandydata na nowego selekcjonera. Według niego kadrę powinien przejąć Jerzy Brzęczek.
- Wydaje mi się, że powrót Jurka na stanowisko selekcjonera dorosłej reprezentacji byłby dobrym pomysłem. On na pewno ma coś do udowodnienia - podsumował Kałużny.