Chorwaci upokorzeni. Selekcjoner zdradził, co działo się w szatni

Chorwaci upokorzeni. Selekcjoner zdradził, co działo się w szatni
IMAGO / pressfocus
Reprezentacja Chorwacji doznała kompromitującej porażki z Anglią. Slaven Bilić zdradził, co mówił swoim piłkarzom w przerwie i po spotkaniu.
Bilić wrócił na stanowisko selekcjonera reprezentacji Chorwacji po czternastu latach przerwy. Kadencję rozpoczął od zwycięstwa z Czechami. Kolejne mecze były dla niego trudnym doświadczeniem: Chorwaci przegrali z Hiszpanią 1:4, a z Anglią aż 0:7.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przeciwko brązowym medalistom mundialu było pozamiatane już do przerwy. Chorwaci przegrywali wtedy aż 0:4.
- W przerwie powiedziałem, że nie oczekuję żadnego zwrotu akcji i że zaakceptowałbym taki wynik, gdyby tak się skończyło. Wiedziałem bowiem, jak czują się jedni i drudzy. Tak samo powiedziałem na koniec. Teraz jest czas, żeby pokazać charakter i jedność. Jedyne zadanie brzmiało: "Chodźmy się pozbierać" - powiedział Bilić.
- Jest ciężko. Głupio byłoby powiedzieć: chodźmy pokonać Hiszpanię. Łatwo jest być dobrym kolegą i bohaterem, kiedy wszystko idzie dobrze. Teraz trzeba pokazać, czy jesteśmy tacy naprawdę, czy nie. Ja wiem, że jesteśmy. Gramy u siebie, gramy w Splicie. Mam nadzieję, że się zrehabilitujemy. Ta sytuacja tego wymaga - podkreślał Bilić.
58-latek twierdzi, że Anglicy niczym nie zaskoczyli jego drużyny. Różnicę widział przede wszystkim w energii i koncentracji piłkarzy.
- Biorę odpowiedzialność za ten wynik i nie szukam wymówek. Nie może być aż tak dużej różnicy, nawet jeśli nie wszyscy zawodnicy są w idealnej sytuacji pod względem liczby rozegranych minut. Gdyby jeszcze Anglicy zrobili coś nieoczekiwanego... Ale oni grali dokładnie tak, jak na mistrzostwach świata. Pokonali nas dzięki akcjom, na które się przygotowywaliśmy i o których wiedzieliśmy, że mogą się wydarzyć - dodał selekcjoner Chorwatów.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 09:22
Źródło: germanijak.hr

Dyskusja

Przeczytaj również