Coraz gorsza sytuacja w rankingu UEFA. Duńczycy też gonią
W środę odbyły się dwa mecze ważne dla losów Polski w rankingu UEFA. Żadne ze spotkań nie ułożyło się po myśli obecnie dziesiątej siły w stawce.
W eliminacjach Ligi Mistrzów do rywalizacji stanęło Aarhus. Duńczycy byli blisko remisu z Sabah, ale ostatecznie wygrali (2:1), o czym pisaliśmy TUTAJ.
Dzięki tej wygranej dopisali 0,250 punktu do swojego współczynnika w rankingu UEFA. Nie tylko powiększyli przewagę nad 14. Norwegią, ale też zmniejszyli dystans do 12. Grecji, chociaż jej wyprzedzenie wydaje się nieprawdopodobne.
Co ważniejsze, swój mecz przegrał Górnik Zabrze. W eliminacjach Ligi Europy lepszy okazał się Ferencvaros (0:1). Szczegóły starcia na Węgrzech znajdziecie TUTAJ.
Porażka oznacza oczywiście, że Polska nie zarobiła żadnego punktu do rankingu. To złe informacje w świetle nieźle dysponowanych Greków i Czechów, których przedstawiciele biją się o Ligę Mistrzów. Na ten moment przewaga Polski wynosi 0,4 nad miejscem 11. i 1,813 nad 12. lokatą.
Ranking UEFA, 05.08.2026
W tym tygodniu odbywają się pierwsze mecze trzeciej rundy eliminacji. W Lidze Europy Lech zagra jeszcze z Klaksvik, a Jagiellonia z Rangers. W Lidze Konferencji Raków z Hammarby oraz GKS z Hapoelem Tel-Awiw.
O co gramy?
Absolutnym celem minimum powinno być pozostanie w TOP12, ale śmiało można, i trzeba, celować w zakończenie sezonu przynajmniej na aktualnie 10. pozycji. Mistrz Polski (ten z sezonu 2027/28) z automatu wskoczyłby wówczas do fazy ligowej Ligi Mistrzów 2028/29. W eliminacjach do Champions League zagrałby w takim przypadku wicemistrz, a łącznie w pucharach mielibyśmy - podobnie jak teraz - pięć ekip. Jest o co grać.
Zasady punktowania
Na etapie eliminacji każde pojedyncze zwycięstwo wyceniane jest na jeden punkt, remis natomiast na pół punktu. Dopiero w fazie ligowej za triumf dostaje się dwa oczka, a za remis - jeden. Zgromadzony dorobek i tak trzeba podzielić jeszcze przez liczbę drużyn, które reprezentują kraj w danym sezonie europejskich pucharów oraz ich eliminacji. Tu w przypadku Polski następuje zmiana. Jeszcze w poprzednim sezonie dzieliliśmy na cztery, teraz będziemy dzielić na pięć.