Cudowna forma polskiej gwiazdy. Jeden ruch zmienił wszystko [POLACY ZA GRANICĄ]
![Cudowna forma polskiej gwiazdy. Jeden ruch zmienił wszystko [POLACY ZA GRANICĄ]](https://pliki.meczyki.pl/original/613/69806e8089255.jpg)
Jest forma. Naprawdę spora grupa polskich piłkarzy znajduje się w bardzo imponującej dyspozycji. Oby ta tendencja utrzymała się co najmniej do marcowych baraży. A najlepiej niech nigdy się nie kończy.
Przegląd poczynań polskich piłkarzy tradycyjnie zaczynamy od udziałów przy bramkach. A na szczęście trochę ich było w poprzednim tygodniu.
GOLE I ASYSTY
Rekordowy “Lewy”
Robert Lewandowski strzelił swoją bramkę numer 107 w Lidze Mistrzów. 37-latek doprowadził do remisu na początku drugiej połowy z Kopenhagą. Później wywalczył rzut karny, który wykorzystał Raphinha. “Duma Katalonii” finalnie uporała się z Duńczykami 4:1. Co ważne, “Lewy” wyrównał w tym meczu rekord Leo Messiego w liczbie rywali, przeciwko którym trafiał w Champions League. Obaj wpisywali się na listę strzelców z 40 różnymi drużynami. A warto dodać, że w 1/8 finału “Barca” zagra z jednym z czwórki PSG - AS Monaco/Newcastle - Karabach. W przeszłości Polak trafiał tylko z paryżanami. Być może będzie miał szansę na pobicie rekordu “La Pulgi”.
- Czasami rola napastnika wygląda tak, że nie ma podań. Trzeba być cierpliwym, czekać na podanie i zgranie. Mógłbym zejść do boku czy środka, ale to byłoby tylko jakieś alibi. Czasem dla napastnika nie ma miejsca, a mniej kontaktów to nie jest nic złego. Bez sensu szukać piłki w miejscu, gdzie jest to tylko show. Statystyki nie zawsze odzwierciedlają to, jak drużyna gra taktycznie na boisku - mówił po tamtym meczu Lewandowski na antenie Canal+ Sport.
W weekend weteran dostał dwa kwadranse z Elche. Wyróżnił się wykreowaną szansą, której nie wykorzystał Lamine Yamal. Barcelona wygrała 3:1, chociaż wynik mógł być znacznie, ale to znacznie wyższy. Według różnych źródeł Katalończycy wykreowali ok. 6-7 oczekiwanych goli. Na potęgę marnowali jednak Ferran Torres czy Fermin Lopez.
Don Pietro
Piotr Zieliński naucza. W środku tygodnia pomocnik rozegrał solidne zawody w wygranym 2:0 starciu z Borussią Dortmund. Prawdziwy koncert zaserwował w niedzielnej rywalizacji z Cremonese. Kibice mogli łapać się za głowy, widząc sposób, w jaki 31-latek podwyższył prowadzenie Interu. W 31. minucie cudownym strzałem lewą nogą zaskoczył Emila Audero.
Można odnieść wrażenie, że u Zielińskiego wszystko zmienił jeden ruch. A tym ruchem było odejście Simone Inzaghiego do Al-HIlal. Cristian Chivu obdarzył rozgrywającego znacznie większym zaufaniem. Dziś Rumun właściwie zaczyna linię pomocy od nazwiska reprezentanta Polski. Jeśli utrzyma taką dyspozycję w barażach, to istnieje naprawdę spore prawdopodobieństwo, że biało-czerwoni zagrają na mundialu.
- Odkąd przyszedł trener Chivu, to miałem wrażenie i to jeszcze podczas Klubowych Mistrzostw Świata, kiedy miałem kontuzję, ale dawał mi sygnały, że będzie chciał na mnie stawiać. Fajnie, dziękuję mu za to, bo na pewno przed sezonem wielu mnie skreślało, ale ja robiłem swoje. Zdrowie mi dopisuje i cieszę się z tego, że mogę dawać drużynie to, co potrafię - powiedział Zieliński dla Eleven Sports..
- Spokojnie, myślę, że ta forma będzie do końca sezonu. Kiedyś selekcjoner do mnie zadzwonił i mówi: "Żebyś do marca mi tę formę utrzymał". Ja powiedziałem, że będzie jeszcze lepsza. Spokojnie, robię swoje i do marca na pewno będzie dobrze - dodał.
Bello di notte
W czwartek Jan Ziółkowski został bohaterem Romy. Gian Piero Gasperini musiał być załamany, patrząc na poczynania pozostałych obrońców w meczu z Panathinaikosem. Na początku spotkania Gianluca Mancini obejrzał czerwoną kartkę, a w drugiej połowie Daniele Ghilardi asystował przy trafieniu rywala. Z odsieczą przybył były zawodnik Legii. W 80. minucie strzelił gola “szczupakiem”, zapewniając swojej drużynie bezcenny punkt. Remis 1:1 sprawił, że “Giallorossi” utrzymali się w TOP8 fazy ligowej Ligi Europy, dzięki czemu są pewni gry w 1/8 finału.
- Najlepszy. Ziółkowski przez cały mecz prezentował dobrą formę, to on strzelił gola na 1:1. Pokazał charakter i odpowiedni timing - opisał portal Sololaroma.it, gdzie Polak dostał “siódemkę”.
W poniedziałek o 20:45 rozpocznie się spotkanie Udinese - Roma. I Ziółkowski będzie jedynym Polakiem, który może pojawić się na murawie. Adam Buksa i Jakub Piotrowski nie są do dyspozycji Kosty Runjaicia z powodu kontuzji. W ostatnich dniach we włoskich mediach pojawiły się pogłoski o możliwych przenosinach Filipa Marchwińskiego z Lecce do Udine. Czas pokaże, czy w tej plotce jest ziarnko prawdy.
Wejście smoka
Karol Świderski nie mógł zagrać przeciwko Romie, ponieważ pauzował za kartki. W niedzielę napastnik rozpoczął ligowe spotkanie z Kifisią w gronie rezerwowych. W 79. minucie pojawił się na murawie, a już w 81. trafił do siatki. Polak idealnie wykorzystał dogranie Davide Calabrii na wolne pole. Sędzia boczny początkowo sygnalizował spalonego, ale po analizie VAR trafienie uznano. Gol Świderskiego od [3:59]:

Udane wejście z ławki zaliczył też Jakub Kałuziński. 23-latek zameldował się na murawie w 73. minucie spotkania z Rizesporem. Kilkadziesiąt sekund później posłał z rzutu rożnego centrę, którą na bramkę zamienił Bertug Yildirim. Basaksehir zremisował 2:2. Asysta Kałuzińskiego od [6:41]:

Niedługo może powiększyć się polska kolonia w lidze tureckiej. Według doniesień Adrian Benedyczak zamieni Parmę na Kasimpasę. Napastnik ma pomóc drużynie w walce o utrzymanie. Obecnie zespół ten zajmuje 16. miejsce w Superlidze.
Wracając do kluczowych podań rodaków, Dariusz Stalmach zaliczył asystę do Barisa Atlika w 20. kolejce 20. Bundesligi. Magdeburg przegrał z Hannoverem 1:2. Mateusz Żukowski tym razem nie wpisał się na listę strzelców.
Poobijany Cash
Aston Villa prosiła się o kłopoty w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Po 50 minutach podopieczni Unaia Emery’ego przegrywali z Salzburgiem 0:2. Hiszpan uratował się, przeprowadzając konkretne zmiany. Po wejściu z ławki Morgan Rogers i Jamaldeen Jimoh strzelili gole, a Matty Cash miał asystę przy bramce Tyrone’a Mingsa. Polak idealnie dorzucił piłkę.
W niedzielę Aston Villa poległa u siebie 0:1 z Brentford. Ekipa z Birmingham nie ugrała nawet punktu, chociaż od 42. minuty grała w przewadze jednego zawodnika. Kevin Schade obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę za brutalny atak na Casha. Niemiec najzwyczajniej w świecie kopnął naszego reprezentanta.
INNE WYDARZENIA
Nie ma nudy na Estadio do Dragao
FC Porto pokonało Rangers 3:1 na zakończenie fazy ligowej LE. Oskar Pietuszewski jeszcze nie mógł zostać zgłoszony do rozgrywek, ale Jan Bednarek i Jakub Kiwior tradycyjnie zagrali od deski do deski. I obaj nie popisali się przy bramce otwierającej wynik. Djeidi Gassama strzelił gola, wykorzystując niezbyt dobre zachowanie stoperów “Smoków”.
Porto jeszcze w pierwszej połowie z nawiązką odrobiło straty, strzelając trzy gole. Jedną z bramek był samobój Emmanuela Fernandeza. Bednarek odegrał sporą rolę w tej akcji, pomagając rywalowi skierować piłkę do siatki. Szerzej o występie Polaków na murawie oraz w pomeczowym wywiadzie pisaliśmy TUTAJ. Najbliższy mecz “Smoków” rozpocznie się w poniedziałek o 21:45. Rywalem będzie Casa Pia.
Czerwona i do szatni
Dawid Kownacki nie zapanował nad emocjami w spotkaniu z Darmstadt. Przy wyniku 2:2 Polak kopnął biegnącego z piłką Lucę Marseilera, za co obejrzał czerwoną kartkę. Napastnik Herthy nie zgadzał się z decyzją arbitra, ale była ona nieodwołalna. Remis utrzymał się do ostatniego gwizdka. 90 minut w barwach berlińczyków zagrał Michał Karbownik.
Co jeszcze słychać w Niemczech? FC Koeln Jakuba Kamińskiego wygrało 1:0 z Wolfsburgiem Kamila Grabary. Podopieczny Lukasa Kwasnioka zaliczył w tym meczu 21 celnych podań, jeden strzał i trzy wygrane pojedynki. Z kolei bramkarz “Wilków” wyjął dwa z trzech celnych strzałów.
Sporą niespodziankę sprawili Kacper Potulski i spółka. Mainz zwyciężyło 2:1 na wyjeździe z RB Lipsk. 18-letni Polak popełnił błąd przy bramce Conrada Hardera, ale poza tą akcją pokazał się z solidnej strony. Miał sporo pracy w obronie i wywiązywał się ze swoich obowiązków bez większych zarzutów.
Upragniony powrót
W poprzednim tygodniu Jakub Moder po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się na murawie. Pomocnik uporał się już z kontuzją pleców i dostał po ponad 20 minut w spotkaniach z Betisem i PSV Eindhoven. Feyenoord oba te spotkania przegrał, przez co odpadł z Ligi Europy i praktycznie stracił szanse na walkę o mistrzostwo. Ale najważniejsze będzie to, aby Polak złapał rytm i w miarę możliwości był opcją do gry w barażach.
Inne wieści z Holandii? Jan Faberski dostaje ogony w Zwolle, Oskar Zawada jest rezerwowym w Groningen. Daniel Bielica rozegrał ostatnio dobre zawody przeciwko Twente. Bramkarz Bredy obronił siedem strzałów, pomagając drużynie w wywalczeniu remisu 2:2.
Być może Moder będzie w kadrze szykowany do gry u boku Sebastiana Szymańkiego. 26-latek podpisał kontrakt z Rennes, ale raczej nie tak wyobrażał sobie start w nowym klubie. W jego debiucie zespół przegrał 0:2 z Lorient, a ostatnio został zdemolowany 0:4 przez AS Monaco. Pomocnik rozegrał 35 minut, a Przemysław Frankowski 56.
Otwarta droga do składu
Taki sobie tydzień za Atalantą. Podopieczni Raffaele Palladino najpierw przegrali 0:1 z Royale Union Saint-Gilloise, a następnie cudem zremisowali 0:0 z Como. “La Dea” przetrwała, grając od 8. minuty w dziesiątkę po czerwonej kartce Honesta Ahanora. W 98. minucie Nico Paz mógł zapewnić zwycięstwo, ale zmarnował rzut karny. Nicola Zalewski dostał zmianę w przerwie. Ale szanse Polaka na regularną grę znacznie wzrosły, ponieważ Ademola Lookman odszedł do Atletico Madryt.
Pozostajemy na Półwyspie Apenińskim, gdzie miejsce w składzie Bologni utrzymuje Łukasz Skorupski. Bramkarz tuż po wyleczeniu kontuzji popełnił błąd z Celtikiem, a następnie obejrzał czerwoną kartkę przeciwko Genoi. W czwartek wydostał się z negatywnej spirali. Pomógł “Rossoblu” w odniesieniu gładkiego zwycięstwa 3:0 nad Maccabi Tel Awiw.
Co nie może nikogo dziwić, kolejny mecz od deski do deski rozegrał Sebastian Walukiewicz. Sassuolo z 25-latkiem w składzie pokonało Pisę 3:1. Za to Daniel Mikołajewski z wysokości ławki obserwował, jak jego Parma jest deklasowana 1:4 przez Juventus. Arkadiusz Miik wciąż zmaga się z problemami zdrowotnymi.
Na koniec informacja transferowa, już niekoniecznie pierwszej świeżości. W miniony czwartek Mateusz Bogusz oficjalnie dołączył do Houston Dynamo. Oby możliwość ponownej gry w MLS wpłynęła pozytywnie na ofensywnego pomocnika.