Cudowny gol na przełamanie. Koniec udręki Tottenhamu [WIDEO]
Tottenham wygrał pierwsze ligowe starcie od maja bieżącego roku. Londyńczykom udało się ograć Coventry City 3:1 (1:0). Pięknego gola strzelił James Maddison.
Coventry oddało pierwszy celny strzał w spotkaniu, ale Kinsky spokojnie złapał piłkę. Następnie do ofensywy ruszył Tottenham, który coraz wyraźniej osaczał beniaminka.
W 15. minucie Londyńczycy znaleźli miejsce, aby wyprowadzić celny cios. Kudus przejął futbolówkę w środku pola, podał do Maddisona, a ten huknął zza pola karnego. Idealny strzał i 1:0.
W końcówce pierwszej połowy gospodarze mieli szanse na podwyższenie wyniku. Podanie w "szesnastkę" odebrał Solanke, który następnie uderzył nad poprzeczką.
Po zmianie stron Tottenham nadział się na skuteczną akcję Coventry. Goście siłą woli wdarli się w pole karne, a w powstałym zamieszaniu najlepiej odnalazł się Rudoni. Pomocnik kopnął z bliska i zdołał pokonać Kinskiego. 1:1 w 49. minucie.
Na odpowiedź ze strony "Spurs" nie trzeba było długo czekać. Robertson podał do Marmousha, ten wygrał pojedynek i mocnym strzałem zdołał trafić do siatki. Coventry sygnalizowało jeszcze faul na Dasilvie, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. 2:1 w 58. minucie.
Reszta spotkania upłynęła względnie spokojnie, Coventry nie stworzyło sobie realnej okazji, aby doprowadzić do remisu. Trybuny ożywiły się w 87. minucie, gdy Kulusevski wszedł na boisko po ponad rocznej przerwie. W doliczonym czasie gry kąśliwie uderzył Davies, a Rushworth nie zdołał sięgnąć piłki. Było pozamiatane.
"Spurs" wygrali 3:1 (1:0), co jest dla nich pierwszym triumfem w tym sezonie Premier League. Londyńczycy zajmują 16. pozycję w tabeli, Coventry jest 17.