Dziennikarz ostro do piłkarza Atletico. "Jak możesz?"
Atletico Madryt przegrało w Londynie z Arsenalem (0:1) i na etapie półfinału odpadło z Ligi Mistrzów. W trakcie spotkania nie zabrakło sędziowskich kontrowersji, choć winy na arbitra nie chciał zrzucać Koke. To wręcz oburzyło Alberta Ortegę z El Confidencial.
Do rewanżowego półfinału Arsenal i Atletico przystępowały po remisie w pierwszym ze spotkań (1:1). Faworytem do awansu byli jednak “Kanonierzy”, którzy mieli we wtorkowy wieczór atut własnego boiska.
Ostatecznie jedynego gola na The Emirates strzelił tuż przed przerwą Bukayo Saka. Atletico walczyło o wyrównanie, ale nie potrafiło znaleźć sposobu na trafienie do siatki.
Po meczu, a także już w jego trakcie, sporo mówiło się o pracy arbitra, Daniela Sieberta. W dwóch sytuacjach jego gwizdek milczał, choć pachniało rzutami karnymi dla Atletico Madryt. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Ostro o pracy sędziego wypowiadał się m.in. Giuliano Simeone.
- Rzut karny? Kiedy składałem się do strzału, zostałem zahaczony i nie mogłem uderzyć piłki. Tak to czułem. W niektórych sytuacjach takich jak ta, sędzia nawet nie poszedł do VAR-u, podobnie jak w jednej z Antoinem. Decyzje nie były po naszej stronie - stwierdził Argentyńczyk.
Zdecydowanie bardziej łagodny w swoich opiniach był kapitan Atletico, Koke, który w rozmowie z Movistar nie miał pretensji do Sieberta.
- Nie będę mówić o arbitrze, bo starał się zrobić, co mógł. On wie, jak prowadził mecz. Starał się to zrobić w najlepszy możliwy sposób, nie ma o czym mówić. Nie ma nikogo, kogo można by obwiniać. Drużyna wyszła na mecz i po prostu tak miało być - stwierdził.
Takie stanowisko hiszpańskiego pomocnika ewidentnie nie spodobało się Alberto Ortedze z El Confidencial. Dziennikarz nie przebierał w słowach w platformie X.
- Jak możesz tak mówić, jako kapitan Atletico Madryt, po takim rabunku, jaki wam zafundowali? - napisał.
Do finału ostatecznie awansował Arsenal. W nim zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Bayern - PSG.