Gromy po kontrowersji w hicie Ekstraklasy. "Może są problemy ze wzrokiem"

Gromy po kontrowersji w hicie Ekstraklasy. "Może są problemy ze wzrokiem"
Screen Canal+Sport
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 11:54
W spotkaniu Jagiellonii Białystok z Górnikiem Zabrze doszło do gigantycznej kontrowersji, a może wręcz błędu sędziowskiego. Sebastian Staszewski podkreślił na kanale Meczyki, że nie rozumie, jak można było nie odgwizdać rzutu karnego po starciu Rafała Janickiego z Jesusem Imazem.
W sobotni wieczór podopieczni Michala Gasparika odnieśli bardzo ważne zwycięstwo w Białymstoku. Wygrali 3:1 po trafieniach Jarosław Kubickiego, Sondre Lisetha i Kacpra Urbańskiego.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jeszcze przy stanie 0:0 Jagiellonia domagała się odgwizdania rzutu karnego. Rafał Janicki ewidentnie nadepnął na Jesusa Imaza, ale Wojciech Myć nie wskazał na "wapno". Sędzia główny nie dostał też sygnału z wozu VAR, aby jeszcze raz obejrzeć tę sytuację.
Piłkarze Jagiellonii oczywiście musieli być sfrustrowani tą decyzją. Imaz po ostatnim gwizdku zdradził, że Janicki przyznał się do nadepnięcia. Hiszpan tym bardziej nie wie zatem, dlaczego sędziowie nie zareagowali.
- Czego tu można nie widzieć?! Tu jest prosta sytuacja: na 100 osób 100 widzi faul. (...) Wszyscy sędziowie widzieli tę sytuację, ale ani arbiter główny, ani liniowy, ani VAR nie ocenili tego jako faul. Być może - w ramach testów, które sędziowie regularnie przechodzą - trzeba dołożyć jeszcze okulistę. Może są problemy nie z interpretacją, a ze wzrokiem - powiedział Sebastian Staszewski na kanale Meczyki.
- To, ile dyskusji o decyzjach sędziowskich mieliśmy co kolejkę w tym sezonie... Bez przerwy dyskutujemy o sędziach. Polskie sędziowanie jest dziś w olbrzymim kryzysie - nie tylko wizerunkowym, ale przede wszystkim merytorycznym, jakościowym. Z jednej strony super, że jest VAR, z drugiej - co by było, gdyby go nie było? Jakbyśmy odliczyli sytuacje, w których VAR pomógł, to okazuje się, że to sędziowanie jest katastrofalne. Oni nie widzą zazwyczaj oczywistych rzeczy. Może jestem na to za głupi, ale nie rozumiem, jak w takich zerojedynkowych sytuacjach ktoś może mieć wątpliwości. A tu wątpliwości nie ma tylko sędzia Myć, ale też sędzia liniowy i VAR. Rozumiem, że można się pomylić, ale tu się pomylili wszyscy - dodał.
Górnik jest liderem Ekstraklasy. Jagiellonia zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli.

Oglądaj Pogadajmy o piłce na kanale Meczyki:

Play video
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 11:54
Źródło: własne

Przeczytaj również