"Kibic" Radomiaka wyleciał z pracy! Pokłosie ataku w meczu z Koroną
Nie milkną echa dantejskich scen po meczu Radomiaka z Koroną. Miejski Urząd Pracy w Radomiu podjął decyzję o zakończeniu współpracy z mężczyzną, który zaatakował jednego z pracowników Kielczan.
W miniony piątek Korona pokonała Radomiaka (2:0) w meczu wyjazdowym. Sukces drużyny Jacka Zielińskiego niknął jednak wobec odrażającej postawy "kibiców" gospodarzy. Nie mogli oni znieść widoku cieszących się Kielczan, co skutecznie odebrało im rozum.
Dwóch mężczyzn wtargnęło na murawę i ruszyło do piłkarzy gości. Sprawcy zamieszania zostali już zidentyfikowani, a o możliwych konsekwencjach pisaliśmy TUTAJ. Nieprzyjemności czekają również osobę, która cisnęła butelką w stronę Michała Siejaka. Pracownik Korony otrzymał cios w głowę, zalał się krwią i został przetransportowany do szpitala.
Już wcześniej ustalono, że agresor to pracownik MUP w Radomiu. Teraz zaś MUP podjął decyzję o zwolnieniu mężczyzny.
- W związku z incydentem podczas meczu Radomiaka Radom i Korony Kielce w Radomiu informujemy, że osoba, której dotyczy sprawa, nie jest już pracownikiem Miejskiego Urzędu Pracy w Radomiu - napisano w oświadczeniu.
To oczywiście nie koniec kłopotów 48-latka. W związku ze zranieniem Siejaka grozi mu od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Mężczyzna miał się przyznać do popełnienia przestępstwa.