Kołtoń wrzucił Urbana na ruszt. "Głaz do ogródka"
Roman Kołtoń wrzucił na ruszt Jana Urbana. Dziennikarz podał listę zarzutów, jakie ma do selekcjonera po zgrupowaniu.
Po czterech z sześciu kolejek sytuacja Polski w czwartej grupie dywizji B Ligi Narodów nie należy do wybitnych. Biało-czerwoni są trzeci w tabeli z czterema punktami.
W ostatnich dniach wygrali z Rumunią (6:0) i przegrali z Bośnią i Hercegowiną (0:1). Wcześniej zremisowali z Bośnią i Hercegowiną (0:0) i przegrali ze Szwecją (1:3).
Pracę Jana Urbana w dobitnych słowach w Polsacie Sport podsumował Roman Kołtoń. Dziennikarz zaczął wymieniać zarzuty, jakie ma do selekcjonera po zgrupowaniu.
- Na możliwych 12 punktów są cztery. Nie przetestował wszystkich graczy, część była w roli turystów, a nie do tego, żeby ich przetestować. Wyniki się nie zgadzają. Jak ja to mówię, głaz do ogródka Jana Urbana, a mówiłem mu to w oczy na tym zgrupowaniu. Jak powoływał kadrę, jak poznaliśmy kadrę - podkreślił.
- Ja mu powiedziałem: "Trenerze, kamyczek to jest brak obserwacji mundialu, jednak głaz to jest pytanie o strategię przebudowy tej ekipy". Widzimy, że strategii przebudowy tej ekipy brakuje, chociaż jest Bułka, jest Nowak. Możemy mówić o pozytywach - dodał.
W listopadzie Polska zagra z Rumunią i ze Szwecją. Nie wiadomo, co później czeka selekcjonera biało-czerwonych. Wówczas oceny jego pracy dokona Cezary Kulesza.