Lech bliżej mistrzostwa! Bezcenne zwycięstwo "Kolejorza"

Lech Poznań bliżej mistrzostwa Polski. Podopieczni Nielsa Frederiksena odnieśli ważne zwycięstwo 1:0 nad Motorem Lublin. Złą wiadomością jest kontuzja Aliego Gholizadeha.
Na początku meczu Sergi Samper zablokował uderzenie Mikaela Ishaka. Po chwili Arkadiusz Najemski zatrzymał Patrika Walemarka. Z kolei Paweł Stolarski wygrał pojedynek z Leo Bengtssonem.
W 10. minucie Gholizadeh był przytrzymywany przez rywali w polu karnym. Irańczyk domagał się karnego, ale Karol Arys uznał, że nie doszło do żadnego przewinienia. Po chwili gospodarze liczyli na "jedenastkę". Tym razem sędzia zdecydował, że Milić nie sfaulował Ndiaye.
W 15. minucie Gholizadeh zgłosił kontuzję. Nie wyglądało to dobrze, Irańczyk opuścił murawę na noszach (więcej TUTAJ). Awaryjnie zastąpił go Daniel Hakans.
W 27. minucie Wolski huknął obok bramki Lecha. W odpowiedzi Walemark lewą nogą kropnął nad poprzeczką. Następnie Luberecki i Czubak oddali bardzzo niecelne strzały.
Lech objął prowadzenie w 41. minucie. Bengtsson kapitalnie obrócił się z piłką, po czym uderzeniem prawą nogą pokonał Tratnika.
W doliczonym czasie pierwszej połowy Tratnik świetnie powstrzymał Kozubala. Do przerwy było 1:0 dla Lecha. Na początku drugiej odsłony Tratnik obronił strzał Bengtssona. W 55. minucie Milić uderzył nad bramką.
W 65. minucie Fabio Ronaldo zmienił Van Hoevena. Portugalczyk tuż po wejściu oddał niechlujny strzał. W 70. minucie Najemski nie zdołał zamknąć akcji na dalszym słupku po centrze z rożnego. Później Czubak prostym podbiciem huknął obok słupka.
W 79. minucie Tratnik wygrał pojedynek z Ishakiem. Później Ronaldo uderzył wysoko nad poprzeczką. Jagiełło też nie nastawił dobrze celownika. Z kolei Tratnik nie pozwolił Gumnemu strzelić gola.
Lech wygrał 1:0, dzięki czemu ma sześć punktów przewagi nad drugim w tabeli Górnikiem. Zabrzanie rozegrali jeden mecz ligowy mniej, ponieważ w tę sobotę byli zajęci finałem Pucharu Polski. Podopieczni Michala Gasparika wygrali 2:0 z Rakowem. Motor jest na 12. pozycji z przewagą trzech punktów nad strefą spadkową.