Lyczmański mocno o polskich sędziach. "Środowisko jest toksyczne"

Wokół polskich sędziów od dłuższego czasu panuje gęsta atmosfera. Dosadnie o sytuacji wewnątrz środowiska wypowiedział się Adam Lyczmański.
Przez kilka tygodni trwania tego sezonu Ekstraklasy obserwowaliśmy już sporo kontrowersyjnych decyzji sędziów. Do ostatniej doszło we wtorek, gdy Daniel Stefański uznał dyskusyjnego gola dla Zagłębia Lubin w meczu z Rakowem Częstochowa. Piszemy o tym TUTAJ.
Na ocenę środowiska rzutują też zdarzenia niezwiązane bezpośrednio z boiskiem. Głośnym echem odbił się niedawny list Pawła Sokolnickiego, w którym kwestionował m.in. metody szkolenia sędziów. Pisaliśmy o tym TUTAJ.
O ocenę sytuacji pokusił się Adam Lyczmański. Według niego konieczna do jej naprawienia jest rewolucja w Kolegium Sędziów.
- Środowisko sędziowskie jest bardzo toksyczne. Trzeba to powiedzieć wprost. Anonimowo każdy by to powiedział. Pod nazwiskiem - raczej nie. Nie dzieje się dobrze. Powinny zajść gruntowne zmiany - stwierdził Lyczmański w CANAL+ SPORT.
- Członkiem zarządu u pana Przesmyckiego był Tomasz Mikulski, zostaje szefem sędziów, u Tomasza Mikulskiego członkiem zarządu jest Marcin Szulc, Marcin Szulc zostaje szefem sędziów. No co się zmieniło? Niewiele. W zarządzie są ci sami ludzie, może dokooptowano nowych, ale to zdawkowe liczby. Jeżeli coś mamy zmienić, spróbować zrobić, to musi być zwrot o 180 stopni - dodał.
Od października ubiegłego roku przewodniczącym Kolegium Sędziów jest Marcin Szulc. W składzie tego ciała znajdują się też Maciej Wierzbowski, Tomasz Radkiewicz, Krzysztof Myrmus, Robert Małek i Radosław Siejka.