Niezwykłe sceny w meczu Liverpoolu. Strzelił gola i utonął we łzach [WIDEO]
![Niezwykłe sceny w meczu Liverpoolu. Strzelił gola i utonął we łzach [WIDEO]](https://pliki.meczyki.pl/original/613/697e847a623a6.jpg)
Ibrahima Konate ostatnio przeżywał osobistą tragedię, gdy zmarł jego ojciec. W sobotę obrońca zagrał w meczu z Newcastle. Strzelił gola, a później nie mógł powstrzymać łez.
Francuz pojawił się w składzie "The Reds" po raz pierwszy od dwóch tygodni. W ostatnich trzech meczach brakowało go choćby na ławce rezerwowych.
Powodem była osobista tragedia piłkarza. Zmarł bowiem ojciec obrońcy. Liverpool podszedł do sprawy z dużym zrozumieniem.
W sobotę Konate wrócił jednak do kadry i wyjściowej jedenastki. Jego drużyna wygrała na własnym boisku z Newcastle United 4:1. Więcej o meczu przeczytacie TUTAJ.
W doliczonym czasie gry to właśnie Konate ustalił wynik spotkania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykorzystał zamieszanie pod bramką rywali.
Po strzelonym golu piłkarz Liverpoolu nie mógł powstrzymać łez. W jego stronę pobiegła cała drużyna - włącznie z golkiperem "The Reds", Alissonem.
- Ostatnie dwa tygodnie były bardzo trudne dla mnie i mojej rodziny, ale to część życia. Wiedziałem, że w drużynie jest sporo kontuzji, a ja jestem zdrowy. Trener dał mi czas, ale w tej sytuacji był to dla mnie ważny powrót. Chciałem być z drużyną - powiedział Konate po meczu przed kamerami TNT Sports.