Potencjalni rywale Polaków mają nowego trenera. Kiedyś grał z legendami
Reprezentacja Tunezji ogłosiła zatrudnienie nowego selekcjonera. Został nim były reprezentant Francji, Sabri Lamouchi.
Tunezja to potencjalny rywal Polski na mistrzostwach świata w 2026 roku. Jeżeli biało-czerwoni wygrają swoją ścieżkę barażową, pokonując Albanię i Ukrainę/Szwecję, to trafią do Grupy F z Holandią, Japonią i właśnie ekipą z północnej Afryki.
W ostatnim czasie kadra "Orłów Kartaginy" przechodzi przez nienajlepszy czas, co widać było podczas tegorocznego Pucharu Narodów Afryki. Podopieczni Samiego Trabelsiego wygrali z Ugandą (3:1), przegrali z Nigerią (2:3) i zremisowali z Tanzanią (1:1), co dało im drugie miejsce w grupie.
Rywalem Tunezji w 1/8 finału było Mali. Awansować dalej jednak jej się nie udało, mimo że w 90. minucie strzeliła bramkę na 1:0 (więcej TUTAJ). Odpadła po rzutach karnych, a Trabelsi został zwolniony.
Ostatnie dni upłynęły więc przedstawicielom tunezyjskiej federacji w gorączce poszukiwań nowego selekcjonera. Na ogłoszenie nie trzeba było długo czekać - już 15 stycznia kadrę narodową oficjalnie przyjął były pomocnik Interu Mediolan i Parmy, Sabri Lamouchi.
Lamouchi ma bardzo ciekawe portfolio zawodnicze. W ciągu kariery udało mu się rozegrać 12 meczów dla reprezentacji Francji, z którą grał m.in. na mistrzostwach Europy w 1996 roku. Les Bleus odpadli wtedy w półfinale z Czechosłowacją. Co więcej, sam piłkarz zaledwie kilka lat później bronił barw Parmy, w której składzie były takie nazwiska, jak Gianluigi Buffon, Fabio Cannavaro czy Lilian Thuram.
Podczas kariery trenerskiej również się Lamouchiemu nie nudziło. Prowadził reprezentację Wybrzeża Kości Słoniowej, a także różne kluby, w tym Stade Rennais, Nottingham Forest czy Cardiff City FC. Jego kontrakt z tunezyjską reprezentacją obowiązuje do 2028 roku.