Puchacz zapytany o powrót do kadry. "Nie chcę się wpychać, ale"

Tymoteusz Puchacz zbiera świetne noty za występy w Sabah FK. Reprezentant Polski wierzy, że kolejne udane spotkania mogą otworzyć drogę do ponownego powołania.
W trakcie letniego okienka Tymoteusz Puchacz przeprowadził się do Azerbejdżanu. W barwach Sabah FK wystąpił już w 26 spotkaniach, zdobył dwie bramki i zanotował dziewięć asyst.
To na ten moment za mało, aby otrzymać powołanie do reprezentacji Jana Urbana. Sam zawodnik wierzy jednak, że sytuacja może zmienić się w przyszłości. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet "Puszka" zwrócił uwagę między innymi na swoją pozycję, na której selekcjoner nie ma komfortu wyboru.
- Nie chcę się wpychać w to miejsce przez wywiady i rozmowy. Ale na dzisiaj gram na lewej obronie. W Lechu też grałem jako lewy obrońca - stwierdził zawodnik.
- Każdy chce grać w reprezentacji. Czy ktoś ma przerwę dłuższą, czy krótszą. Swoimi występami będę się starał udowadniać, że zasłużyłem na szansę - dodał.
Puchacza nie było w kadrze od listopada 2024 roku i spotkania z Portugalią. Łączny bilans 27-latka w narodowych barwach to 15 występów i trzy asysty.
W miniony piątek Sabah zmierzyło się w hicie z Karabachem (2:2). Więcej na temat występów Puchacza, ale i Mateusza Kochalskiego przeczytacie TUTAJ.