Tak długo powinien pracować Urban? Były kapitan kadry zaskoczył
Jeszcze kilka tygodni temu można było przeczytać i usłyszeć, że w Lidze Narodów Jan Urban gra o posadę. Z taką perspektywą nie zgadza się Jacek Bąk.
Jan Urban został selekcjonerem w lipcu 2025 roku. Do tej pory poprowadził Polskę w dziesięciu spotkaniach. Wygrał pięć z nich, trzy zremisował, dwa przegrał.
Największym zarzutem względem szkoleniowca jest brak awansu na Mistrzostwa Świata 2026. Poza tym coraz mniej przychylnie patrzy się na decyzje personalne 64-latka, który regularnie krytykuje podopiecznych.
Kilka tygodni temu Ofensywni podali, że pozycja Urbana jest zagrożona. Poszło między innymi o nieobecność trenera w USA, gdzie mógłby obserwować między innymi Bośnię i Szwecję, czyli rywali w Lidze Narodów.
Ostatnio zaś Wojciech Kowalczyk stwierdził, że zna już nazwisko kolejnego selekcjonera (więcej TUTAJ). Nad Urbanem zbierają się czarne chmury, ale nie brakuje też zwolenników jego dalszej pracy. Jednym z nich okazał się Jacek Bąk.
- Nie wiem, jakie są odgórne założenia wobec selekcjonera, bo nie siedzę wewnątrz federacji. W piłce trenera bronią przede wszystkim wyniki. Niezależnie od tego, kto przyszedłby na to stanowisko, nikt nie dokona cudów z dnia na dzień - chyba że byłby czarodziejem. Ja takiego nie znam, choć chętnie bym poznał kogoś, kto stworzy reprezentację liczącą się w Europie i na świecie - powiedział dla WP Sportowych Faktów.
- Przy obecnym potencjale kadrowym potrzebujemy po prostu czasu i przebudowy. Z tego powodu uważam, że trener Urban powinien zachować stanowisko jeszcze przez co najmniej dwa lata - podsumował.
Polska pierwszy mecz zagra już 25 września. Biało-czerwoni zmierzą się u siebie z Bośnią. Później starcia ze Szwecją, Rumunią i znów Bośnią.