Urban vs Ciona, gorąco na konferencji. "Był pan na meczu?"

W trakcie konferencji po meczu z Bośnią i Hercegowiną Jan Urban starł się z Łukaszem Cioną. W odpowiedzi na słowa dziennikarza selekcjoner wskazał pozytywy, które jego zdaniem pojawiły się podczas zgrupowania.
Reprezentacja Polski przegrała w drugim meczu z Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów UEFA. Starcie w Zenicy zakończyło się wynikiem 0:1. Gospodarze strzelili zwycięskiego gola w ostatnich minutach. Jedenastkę na bramkę zamienił Ivan Basić, który stanął przed szansą po tym, jak arbiter dopatrzył się nieprzepisowego zagrania Jana Bednarka.
W trakcie pomeczowej konferencji prasowej występ biało-czerwonych surowo ocenił Łukasz Ciona. Dziennikarz zwrócił uwagę m.in. wolę walki kadrowiczów.
- Józef Beck powiedział, że jest jedna rzecz niezbywalna w życiu ludzi i tą rzeczą jest honor. I dziś, patrząc na reprezentację Bośni, która mi zaimponowała, grała ona rzeczywiście z honorem, z poświęceniem. Oczywiście umiejętności to jest jedna sprawa, szczęście w piłce to druga sprawa. Dziś ewidentnie zabrakło nam cech wolicjonalnych i tego, żeby dołożyć te 10 lub 20 procent, jeśli umiejętności są na równym poziomie - zaczął.
- Czy ma Pan pomysł na tę drużynę, bo naprawdę wygląda to źle. Patrząc na statystyki i wyniki, na to, ze odpadliśmy z eliminacji w mistrzostwach świata. Teraz prawdopodobnie odpadamy też z walki o dywizję A Ligi Narodów UEFA, będziemy prawdopodobnie w trzecim koszyku. Wygląda to po prostu źle, stąd moje pytanie, już o honorową dymisję nie będę pytał, bo to zostawiam. Przegrała dziś też młodzieżówka, z której zabraliśmy kilku najważniejszych piłkarzy. Moim zdaniem, do którego mam prawo, bo siedem lat jeżdżę z reprezentacją, oni nie zagrali w odpowiednim wymiarze czasowym. Oskar Pietuszewski nie wyszedł nawet na minutę. Chcielibyśmy pewnie wszyscy dowiedzieć się, dlaczego tak się wydarzyło. Trenerze nie jest dobrze, krótko mówiąc. Jesteśmy nigdzie i coraz bardziej się tam urządzamy, ale może trener ma inne spojrzenie na to - dodał.
Urban nie zamierzał zgadzać się ze słowami Ciony. Najpierw odparł jego wypowiedź, a następnie wskazał pozytywy, które jego zdaniem pojawiły się na tym zgrupowaniu.
- Oczywiście, że mam inne spojrzenie. Pan na każdej konferencji mówi jedno i to samo. Jak jest przegrany mecz brakuje ambicji, cech wolicjonalnych itd. Moim zdaniem Bośnia nie miała więcej cech wolicjonalnych. Był pan na meczu? Ja widziałem, że Pietuszewski wszedł, Pan nie widział? (…) Dążymy do budowy lepszej drużyny. Mówiliśmy o tym, że szukamy bramkarza. Wydaję mi się, że sytuacja nam się klaruje. Moim zdaniem odkryliśmy dobrego piłkarza w środkowej strefie boiska, jakim jest Wiktor Nowak. To też jest ważna sprawa. Szukaliśmy nie wiadomo, jak długo lewego obrońcy. Wydaję mi się, że mamy kogoś, kto gra na lewej obronie. To będziemy szukać pozytywów z tych czterech meczów, będziemy patrzeć co po Lewandowskim - powiedział.
- To nie jest moment po jednym meczu, żeby analizować wszystkie cztery spotkania. My to zrobimy we własnym gronie i przedstawimy, jak to wygląda. Ja nie będę popadał z euforii w rozpacz. Ta drużyna nie jest zespołem, który nie oddaje strzału na bramkę. (…) My potrafimy grać w piłkę, brakuje nam wykończenia akcji. W dzisiejszej piłce nie jest łatwo stworzyć nie wiadomo ilu sytuacji. (…) W piłce nie zawsze wygrywa lepszy - dodał.
Oglądaj program po meczu Polski na kanale Meczyki:
