Vinicius wbił szpilkę kibicom Man City. "To jest wspaniałe w piłce"

Vinicius Junior został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania z Realem Madryt. Po zakończeniu meczu Brazylijczyk podsumował swój występ, a także skomentował cieszynkę wymierzoną w kibiców Manchesteru City.
Real Madryt zameldował się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Hiszpanie pokonali Manchester City 5:1 w dwumeczu (szczegóły TUTAJ). W drugim spotkaniu wygrali 2:1, a dwie bramki zdobył Vinicius Junior.
W pierwszej połowie reprezentant Brazylii wykorzystał rzut karny, w drugiej zaś sfinalizował podanie posłane przez Aureliena Tchouameniego. Co ciekawe, skrzydłowy wcale nie musiał być egzekutorem "jedenastki".
- Powiedziałem Valverde, żeby wykonał ten rzut karny. Ale on odmówił, powiedział mi, żebym w siebie uwierzył i wziął piłkę. I strzeliłem - wyznał "Vini".
Zaraz po golu Brazylijczyk zaczął cieszyć się w charakterystyczny sposób - pocierał oczy w geście płaczu. Było to zachowanie wymierzone w kibiców Manchesteru City. Dwa lata wcześniej angielscy fani wywiesili transparent wyśmiewający Viniciusa (szczegóły TUTAJ). Teraz nie pozostał on dłużny.
- To jest wspaniałe w piłce. Piłka zawsze daje ci drugą szansę - rzucił lider "Królewskich".
- Uważam, że ten mecz to dla nas punkt zwrotny. W tym sezonie graliśmy bardzo nierówno, ale w tym meczu udowodniliśmy, że potrafimy kontrolować grę w starciu z czołowym przeciwnikiem. Teraz zaczynamy najlepszą część sezonu - podsumował.
Następnym rywalem Realu w Lidze Mistrzów będzie Bayern lub Atalanta. Sprawa rozstrzygnie się w najbliższą środę.