Zawodnik Man United ukarany! Ośmielił się skrytykować klub w wywiadzie
Lisandro Martinez udzielił głośnego wywiadu po meczu Manchesteru United z Atletico Madryt. W konsekwencji swoich słów zawodnik został ukarany finansowo przez "Czerwone Diabły".
We wtorek Manchester United przegrał starcie w Lidze Mistrzów. "Czerwone Diabły" musiały uznać wyższość Atletico Madryt (0:2). Głos po spotkaniu zabrał Lisandro Martinez.
- Czasami takie mecze są odzwierciedleniem tego, co dzieje się w klubie. Poprzedni sezon był fantastyczny, oczekiwaliśmy więcej transferów, aby rywalizować na jeszcze wyższym poziomie, ponieważ wiele klubów się wzmacnia. Widać to na przykładzie Atletico, które jest doskonałym zespołem. Ja oczekiwałbym większych wzmocnień w naszym klubie podczas letniego okienka. Oczekiwałbym więcej od naszego dyrektora. Jako piłkarze musimy dać z siebie więcej, ale to też ważne, aby zbudować silny skład, żeby być gotowym na takie wieczory jak ten dzisiejszy. To frustrujące i irytujące - wypalił Argentyńczyk, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Słowa stopera odbiły się szerokim echem i miały konkretne konsekwencje. Póki co dla samego Martineza. Piłkarz spotkał się z przedstawicielami klubu, a po rozmowie starał się wysłać pozytywny komunikat.
- To była bardzo pozytywna rozmowa, podczas której mogliśmy wymienić poglądy i otwarcie porozmawiać o tym, co wydarzyło się po meczu. (...) Frustracja po porażce skłoniła mnie do wyrażenia moich uczuć w momencie i miejscu, które być może nie były odpowiednie - za to chcę przeprosić. Nasz klub jest w najlepszej formie, gdy wszyscy jesteśmy zjednoczeni i zdaję sobie sprawę, że moje słowa w tamtej chwili nie pomogły - czytamy w oświadczeniu Martineza.
Ukorzenie się nie pomogło reprezentantowi Argentyny. BBC podało, że 28-latka ukarano finansowo. Kwoty nagany nie ujawniono.
Przyszłość zawodnika w Manchesterze United stoi pod dużym znakiem zapytania. Umowa obrońcy wygasa w połowie 2027 roku. W tym sezonie 28-latek zagrał w siedmiu meczach.