Zdecydowany apel Królewskiego. "Musimy z tym walczyć"
W Polsce wąska grupa chuliganów wciąż potrafi negatywnie wpłynąć na odbiór całego środowiska kibicowskiego. Jarosław Królewski w rozmowie na kanale Meczyki przyznał, że grupy fanatyków, które same mają pewne rzeczy na sumieniu, nie powinny piętnować Wisły Kraków, w której odnotowano postęp, jeśli chodzi o zachowania fanów.
Temat podejścia do kibiców Wisły wciąż budzi spore emocje. Legia Warszawa przed meczem z "Białą Gwiazdą" ogłosiła zamknięcie sektora gości. Wymaga on remontu. Sprawą zajęła się Komisja ds. Licencji Klubowych PZPN, która nałożyła na stołecznych karę w wysokości 250 tysięcy złotych za każde spotkanie, w którym klub nie zapewni wymaganej liczby miejsc dla kibiców gości.
Wiadomo już, że zorganizowana grupa fanów z Krakowa nie będzie mogła pojawić się na Łazienkowskiej. Jarosław Królewski zaznaczył, że wręcz śmieszy go "infantylny, dziecinny bojkot" zarządzony przez wąskie grono kibiców Legii. O szczegółach piszemy TUTAJ.
Właściciel Wisły Kraków omówił też szerzej sytuację związaną z kibicami w Polsce. Podkreślił, że niestety wciąż istnieje problem związany z kryminalną częścią tego środowiska.
- Fakt, że dziś po całej Polsce gonią się ludzie z maczetami, jest znany. Jedni gonią się z maczetami, drudzy z narkotykami, trzeci jeszcze z innym rzeczami. Jeżeli wychodzi jedna grupa i mówi, że jest święta i wspaniała, to jest to po prostu banalnie głupie. Zabójstwo w Krakowie: uważam, że to jest tragiczna sytuacja, bardzo źle się czuję z tym, że to się stało, ale ten człowiek, który zginął, wcześniej biegał po tych osiedlach z podobnym sprzętem za innymi kibicami Wisły czy innymi ludźmi, realizując swoje cele. Musimy z tym walczyć - powiedział Królewski na kanale Meczyki.
- My jako Wisła Kraków przez ostatnie lata, kiedy jeździmy na różne mecze, to naprawdę nie robimy nikomu problemów. Ja osobiście bardzo wysoko oceniam środowisko Wisły, bo oni przez ostatnie lata nie zrobili mi żadnego problemu. Prawda jest taka, że Wisła stara się być dzisiaj jako społeczność bardziej oczyszczająca, potępiamy takie zachowania, jak np. "młodą ferajnę" i tym podobne. Oczywiście to jest proces, on będzie trwał. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że w ostatnich latach nie mogę mieć żadnych zarzutów w stosunku do swoich, że tak powiem, "kumatych", że jakkolwiek wpływaliby negatywnie na to, co dzieje się w klubie - dodał.
Wisła zajmuje obecnie czwarte miejsce w Ekstraklasie. Spotkanie "Białej Gwiazdy" z Legią rozpocznie się w niedzielę o 20:15.
Oglądaj Pogadajmy o piłce na kanale Meczyki:
