Absurd roku na MŚ! "Skok" samotnej narty, pogrzebane marzenia Słowenii

Absurd roku na MŚ! "Skok" samotnej narty, pogrzebane marzenia Słowenii
screen/Eurosport
Podczas konkursu drużynowego na mistrzostwach świata w lotach doszło do absolutnie absurdalnej sytuacji. Samotny "skok" oddała narta Domena Prevca. Słoweniec nie mógł z tego powodu oddać swojej próby.
Początkowo konkurs przebiegał zgodnie z planem. Po trzech grupach skoczków prowadziła Austria, która wyprzedzała Japonię, Norwegię i Słowenię. Polska była ósma.
Dalsza część tekstu pod wideo
W czwartej serii Norwegia wystawiła Mariusa Lindvika. Kiedy 27-latek usiadł na belce startowej, nastąpiła niespodziewana sytuacja.
Na zeskoku pojawiła się samotna narta. Początkowo nikt nie wiedział, czyj to przedmiot i dlaczego zjechał ze skoczni w Oberstdorfie. Po chwili okazało się, że była to narta Domena Prevca.
Po krótkiej przerwie Marius Lindvik mógł oddać swój skok. Całe zamieszanie nie zdekoncentrowało Norwega, który poradził sobie dobrze, osiągając 216 metrów.
Po kilku minutach doszło do zaskakującej sytuacji. Prevc dostał nowe narty, chciał oddać swój skok, ale kontroler zatrzymał Słoweńca i powiedział mu, że nie może oddać swojej próby.
Słoweńcy spadli na ósme miejsce, ponieważ policzono im wyniki tylko trzech skoczków. Stracili tym samym możliwość walki o medale. Niedługo potem na antenie Eurosportu podano, że Prevc był winny całego zamieszania. Miał nie zabezpieczyć nart podczas przechodzenia kontroli na górze skoczni. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Co więcej, Słoweńcy chcieli wycofać się z mistrzostw świata. Pojawił się nawet komunikat o wycofaniu, jednak po kilku minutach doszło do zwrotu akcji. Słowenia zgodziła się na kontynuowanie rywalizacji, o czym więcej TUTAJ.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 17:05
Źródło: Twitter

Przeczytaj również