Granerud wywołał burzę, teraz tłumaczy. "Nie jest tak"

Granerud wywołał burzę, teraz tłumaczy. "Nie jest tak"
IMAGO / PressFocus
Halvor Egner Granerud przeprosił za szokującą wypowiedź wobec organizatorów Turnieju Czterech Skoczni. Po chwili zaczął się jednak tłumaczyć.
Zakończył się Turniej Czterech Skoczni. Tegoroczna edycja cyklu nie poszła po myśli Halvora Egnera Graneruda - 29-letni Norweg ani razu nie załapał się do pierwszej "dziesiątki".
Dalsza część tekstu pod wideo
W Oberstdorfie był 20., w Garmisch-Partenkirchen został zdyskwalifikowany, w Innsbrucku był 31., za to w Bischofshofen zajął 13. pozycję. Celował zaś w znacznie wyższe lokaty.
Po konkursie w Innsbrucku Granerud dał upust swojej frustracji. Zdecydował się zaatakować organizatorów, życząc im "wszystkiego najgorszego". Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Teraz 29-letni Norweg przeprosił za szokującą wypowiedź. Po chwili zaczął się jednak tłumaczyć. Przed konkursem w Bischofshofen wyjawił, że nie żałuje wszystkich słów.
- Nie jest tak, że żałuję wszystkich słów, które wypowiedziałem. Żałuję po prostu rzeczy, na które nie mam wpływu. Podtrzymuję, że było to kiepsko zorganizowane. Żal mi jedynie, że powiedziałem, że życzę źle organizatorom. Wstyd, że wyszło to z moich ust - uciął w rozmowie z Dagbladet.
- Narasta we mnie mnóstwo frustracji. Wtedy wszystko wybuchło i wypłynęło na wierzch. Czuję, że jestem tak doświadczony w tym sporcie, że powinienem był to zachować dla siebie. Wtedy było tego po prostu trochę za dużo, naprawdę. Byłem zbyt surowy i za to przepraszam - podsumował.
Trudno jednak oczekiwać, aby podczas przyszłorocznej edycji Turnieju Czterech Skoczni Granerud został przyjęty z dużą życzliwością. Tę edycję zakończył na 30. miejscu.
Michał - Boncler
Michał BonclerWczoraj · 19:38
Źródło: Dagbladet

Przeczytaj również