Słynny skoczek narciaski szokuje. "Otrzymałem groźby śmierci od Polaków"
Halvor Egner Granerud szokuje. Słynny skoczek narciarski przyznał, że w trakcie kariery otrzymywał groźby śmierci od Polaków.
Ubiegłe miesiące nie idą po myśli Halvora Egnera Graneruda. 29-letni Norweg tylko dwukrotnie plasował się w czołowej "dziesiątce" konkursów Pucharu Świata. Trzy razy znajdował się z kolei poza "trzydziestką".
W dodatku skoczek narciarski sprowadził na siebie gniew sympatyków. Podczas Turnieju Czterech Skoczni zdecydował się zaatakować organizatorów, życząc im "wszystkiego najgorszego". Pisaliśmy o tym TUTAJ.
Koniec końców przeprosił za niefortunną wypowiedź. Jednocześnie postanowił wrócić do głośnej sprawy sprzed kilku lat, kiedy także znalazł się na celowniku widzów.
Pięć lat temu Granerud przegrał wyścig po wygraną w Turnieju Czterech Skoczni z Kamilem Stochem. Wówczas w mocnych słowach podważył jego dobrą dyspozycję.
- W równych warunkach w Bischofshofen mogę z nim wygrać o 10 punktów w każdej serii. Wcale nie skacze tak dobrze, tylko ma dobre wyniki. Warunki znów sprzyjały Polakom - wyznał po zakończeniu zmagań.
W rozmowie z Viaplay 29-letni Norweg ujawnił, że później otrzymał wiele nienawistnych komentarzy i wiadomości. W kolejnych dniach nie mógł opędzić się od hejtu.
- Otrzymałem tysiące gróźb śmierci od wściekłych Polaków. Wówczas uratowała mnie pandemia koronawirusa, bo na trybunach nie było ludzi - wyjawił. Wyznał, że inaczej mogło się to zakończyć tragedią.
Granerud szykuje się do startu w igrzyskach olimpijskich. Wcześniej nie sięgnął po żaden medal imprezy czterolecia - na koncie ma jedynie krążki mistrzostw świata.