Anglicy w meczu z Chorwacją lekko zawiedli w obronie, ale za to pokazali ogromne możliwości w ataku, dzięki którym wygrali z przeciwnikiem 4:2. Teraz zagrają z Ghaną, która w pierwszym spotkaniu minimalnie pokonała outsiderów grupy z Panamy. Ten pojedynek potwierdził ogromne problemy ekipy Carlosa Queiroza, widoczne już w spotkaniach kontrolnych. Co prawda do składu na najbliższy mecz ma powrócić nieobecny ostatnio Thomas Partey, ale nie wydaje się, by miało to zupełnie odmienić grę drużyny z Afryki, która zwyczajnie jest dużo słabsza od świetnie dysponowanego faworyta, co powinno potwierdzić najbliższe starcie.