Argentyńczycy zagrali w pierwszym spotkaniu na tyle pewnie, że łatwo było zapomnieć, że grali tego dnia przeciwko jednej z czołowych drużyn w Afryce, która w składzie ma kilku świetnych zawodników. Obrońcy tytułu w przeciwieństwie do poprzedniego turnieju rozpoczęli rozgrywki znakomicie, od początku zaznaczając, że są jednym z faworytów do wygrania MŚ. Teraz zagrają z Austrią, która w starciu z Jordanią miała swoje problemy, ale mimo wszystko wygrała 3:1. Drużyna Ralfa Rangnicka ma spory potencjał i jest dobrze poukładana, ale w starciu z tak dobrze jak ostatnio dysponowanymi Albicelestes stoi na straconej pozycji.