Chelsea to obok Manchesteru City drużyna, która pomimo poważnych zmian kadrowych - związanych z przyjściem nowego managera - ekipa, która z pewnością może rzucić wyzwanie faworyzowanemu Arsenalowi. Pod warunkiem jednak, że ustabilizuje kiepską do tej pory grę w defensywie. The Blues w zaledwie dwóch meczach ligowych stracili bowiem aż pięć goli i jeśli będą grali tak samo w kolejnych tygodniach, to w pewnym momencie po prostu wypadną z gry o mistrzostwo. Ich atak napędzany triem Palmer-Rogers-Joao Pedro powinien dać się we znaki nawet solidnej obronie Arsenalu, ale z kolei nawet Kanonierzy, którzy wcale nie imponują w ofensywie, powinni stworzyć sobie kilka dodatkowych okazji w niedzielnym starciu na Emirates Stadium. Spodziewamy się tu więc ciekawego starcia z przynajmniej trzema bramkami.