Belgia efektownie zakończyła fazę grupową, gromiąc Nową Zelandię aż 5:1. Wcześniej jednak zaprezentowała się słabo, tak przeciwko Egiptowi, jak i Iranowi, z którymi remisowała. Teraz wpada na rywala lepszego niż dwie ostatnie drużyny. Senegal wprawdzie nie zdobył ani jednego punktu w starciach z absolutnymi faworytami z Norwegii i Francji, ale w obu spotkaniach zaprezentował się bardzo dobrze. Drużyna ma też wyraźne rezerwy w postaci lepszej gry w defensywie, która zwykle stanowiła ich największy atut. Belgowie są zaś wyjątkowo chwiejni, dlatego naszym zdaniem afrykańska ekipa powinna tu doprowadzić co najmniej do dogrywki.