Choć w ostatnich pięciu meczach pomiędzy tymi drużynami w Andaluzji padło tylko osiem bramek, a Betis nieraz potrafił skutecznie utrudnić życie rywalowi, tym razem Królewscy są zdecydowanym faworytem starcia, zwłaszcza po blamażu ekipy Manuela Pellegriniego, która przegrała z Levante aż 2:5. Real jest zaś od początku sezonu w świetnej dyspozycji i powinien wykorzystać słabszą postawę przeciwnika, odnosząc pewne zwycięstwo.