W środę The Reds mogli sobie nieco poprawić humory, gromiąc w Lidze Mistrzów LASK 6:3. Austriacy to jednak jedna z najsłabszych drużyn tych rozgrywek, która nijak ma się do zespołu, z którym Liverpool zagra w sobotę. Brentford to bowiem nadal bardzo silna ekipa u siebie, o czym niedawno przekonała się Chelsea, dlatego w tym meczu spodziewamy się ciekawego starcia z kilkoma bramkami.