Po dwóch meczach popularni Faraoni są niepokonani i mają spore szanse na zajęcie pierwszego miejsca w grupie. Ich przeciwnikiem jest jednak Iran, który także nie przegrał jeszcze spotkania w grupie, a przeciwko Belgom zaprezentował się całkiem dobrze. Egipt to jednak z jednej strony ekipa solidniejsza w tyłach, a z drugiej mająca również większe indywidualności w ataku. Starcie z Nową zelandią pokazało, że nawet gdy lekko zawodzą gwiazdy drużyna Hossama Hassana może liczyć choćby na Zico, który strzelił gola i asystował przy trafieniu Salaha. Stawiamy tu więc zdecydowanie na Egipt.